Patriotyzm spod znaku szmaty

Drukuj

Powstanie wielkopolskie jest dla mnie jednym z najważniejszych momentów polskiej historii. Jestem Wielkopolaninem od wielu pokoleń, walczyli w nim moi przodkowie. I czuję, że ktoś musi napisać to wprost: wywieszane przez kibiców Lecha Poznań szmaty obrażają mój patriotyzm.

Końcówka grudnia zawsze wygląda w Poznaniu tak samo – niemal każdy wiadukt ozdabiają białe prześcieradła, na których kibice Lecha Poznań niechlujnie kreślą napisy „Pamiętajmy o bohaterach!” albo „Lech Poznań – pamiętamy!”. Co roku takich transparentów zawisa kilkanaście.

pszs
Dlaczego powstanie wielkopolskie jest wyjątkowe? Ponieważ to jeden z niewielu fragmentów naszej historii, w którym kalkulacja wygrała z emocjami. Powstańcy wielkopolscy popłynęli pod prąd najbardziej niebezpiecznego nurtu polskiej tradycji: romantycznej wizji walki o wolność. Tego samego nurtu, który trzy dekady później spowodował potworną, warszawską hetakombę.

Czczenie powstania wielkopolskiego w ten sposób to rechot historii. Rechot wyjątkowo przewrotny. Powstańcy na każdym kroku dbali o profesjonalizm, do dziś najbardziej podziwiamy ich za to, jak pieczołowicie zaplanowali kolejne kroki w polityczno-militarnym zgiełku ówczesnej Europy. Coś mi mówi, że nawet w tamtym okresie powstańcy wstydziliby się wywieszać tak wyglądający transparent. 

Uczestnicy powstania wielkopolskiego udowodnili, że ojczyznę kochać można nie tylko sercem, ale także rozumem. Te dwa zimowe miesiące pozostają jedynym drogowskazem dla tych, którzy swoją miłość chcą wyrażać codziennym działaniem, a nie corocznym demolowaniem stolicy własnego kraju. Ci drudzy drogowskazów mają bardzo wiele, ponieważ zawłaszczyli sobie większość elementów polskiej historii – począwszy od Piastów, przez husarię, skończywszy na powstaniu warszawskim.

Od kilku lat obserwujemy to także w Poznaniu. Na naszych oczach wymusza się zmianę narracji na temat powstania wielkopolskiego. Głównymi strażnikami jego pamięci stają się kibice Lecha Poznań, a poprzez budowę Pomnika Najświętszego Serca Pana Jezusa próbuje się nadać mu bogoojczyźniany kontekst. Nie można dopuścić do tego, żeby nasza historia należała tylko do części Polaków.

Powstanie wielkopolskie to ten fragment tożsamości, pod którym nie powinni podpisywać się maszerujący z pochodniami patrioci. To symbol Polski profesjonalnej, dobrze zarządzanej i nowoczesnej. Takiej, która udane powstanie upamiętni dobrze nakręconą „Hiszpanką” i obwodnicą Poznania, a nie półlegalnie wywieszoną szmatą z hasłem nagryzmolonym czarną pastą do butów. Powstańcy wielkopolscy naprawdę zasługują na coś więcej.

Twitter: @jwmrad

Czytaj również