Nie jesteście faszystami – jesteście idiotami

Drukuj

Stronę „Nie dla islamizacji Europy” polubiło 85 tysięcy Polaków. Jakakolwiek polemika z ludźmi, którzy piszą i udostępniają „Kupując kebaba, osiedlasz Araba” byłaby mimowolnym przyznaniem racji ich spojrzeniu na świat. To nieprawda, że zawsze warto rozmawiać – czasem należy nazwać fakty po imieniu i spróbować spuścić na nie wstydliwą zasłonę milczenia.

islamizacja

            Nic nie pomogą tutaj głosy oburzenia, nazywające tych, którzy sprzeciwiają się islamizacji naszego kontynentu „faszystami”. Faszyzm, podobnie jak komunizm, był okrutną odpowiedzią na problemy, z którymi Europejczycy musieli sobie radzić w pierwszej połowie ubiegłego stulecia. Dziś jesteśmy mądrzejsi o dziesiątki lat bolesnego doświadczenia naszych babć i dziadków, którzy na własnej skórze przekonali się, jak niesłuszna była to droga. Właśnie dlatego skrajna nietolerancja dla muzułmanów świadczy o braku wszystkiego: diagnozy, perspektywy, a przede wszystkim – rozumu. Trudno islamofobów nazwać faszystami, oni są po prostu zwykłymi idiotami.

Idiotami, którzy nie pamiętają, że sami żyją w narodzie emigrantów. Nie trzeba sięgać bardzo głęboko, wystarczy spojrzeć wyłącznie na ostatnie sto lat, żeby przekonać się, że Polacy wyjeżdżali masowo – począwszy od przyczyn politycznych, skończywszy na zarobkowych. Jak nikt inny powinniśmy zrozumieć, jak trudne jest położenie osób, które muszą opuścić swoją ojczyznę. I nie jest żadnym wytłumaczeniem to, że sytuacja Polski, zwłaszcza przed 1989 rokiem, była skomplikowana. To nieprawda, przyjeżdżający do Europy muzułmanie pochodzą najczęściej z państw, w których życie jest znacznie trudniejsze – i pod względem polityczny, i ekonomicznym.

Jeśli tak surowo osądzamy tych, którzy chcą mieszkać w Polsce, pozbawiamy się moralnej legitymacji do krytykowanie tego, jak Holendrzy i Anglicy traktują naszych rodaków. Wśród emigrantów zawsze znajdują się tacy, którzy psują wizerunek pozostałym, uczciwie próbującym poradzić sobie w nowym państwie. Nie należy przez pryzmat niewielkiej części oceniać całej grupy – sugerowanie, że każdy Arab jest przestępcą to stereotyp równie krzywdzący, jak ten o wszystkich Polakach, kradnących w Niemczech samochody.

Przede wszystkim – idiotyczny strach przed islamizacją Europy niewiele wspólnego ma ze zdrowym rozsądkiem. Absurdalna teza, według której za kilkanaście lat muzułmanie mają stanowić w Niemczech większość obywateli, nie bierze pod uwagę tego, jak od wieków przebiega proces migracji. Nigdy, odkąd ukształtowało się pojęcie narodu, nie zdarzyło się, żeby imigranci zdominowali jakiekolwiek społeczeństwo. Nie stało się to nawet w tak ekstremalnych przypadkach, jak okres zaborów czy II wojna światowa. Zdecydowanie wyolbrzymiony okazał trzynastowieczny strach Polaków przed Tatarami, również Amerykanie, siedemset lat później broniący swoją tradycję przed niemieckimi imigrantami, dziś wywołują wyłącznie uśmiech politowania.

Podobnie będzie tym razem – wbrew obawom tysięcy użytkowników Facebooka, Europa nigdy się nie zislamizuje. Część emigrantów zdecyduje się na powrót do swoich ojczyzn, inni zostaną, ale ich dzieci zasymilują się tak bardzo, że wnukowie będą swoje pochodzenie wspominać wyłącznie jako ciekawostkę. Za pięćdziesiąt lat Niemców nadal będzie znacznie więcej niż muzułmanów, a Europa pozostanie kontynentem chrześcijańsko-ateistycznym. Jeśli nastąpi jakakolwiek zmiana, to będzie to proces powolny, niemal niezauważalny.

Nic dziwnego, że w kraju, w którym miliony ludzi ufają w ustalenia komisji Antoniego Macierewicza, znajdą się też tysiące osób, walczących z islamizacją Europy. Szkoda, że realizują swój patriotyzm, bezmyślnie powtarzając nudne, ksenofobiczne hasła. Wszczynanie wojen religijnych – i  głoszenie bredni o upadku europejskiej cywilizacji – nie jest najlepszą reklamą kondycji intelektualnej części Polaków.

Twitter: @jwmrad

Czytaj również
  • Arek

    „Idiotami, którzy nie pamiętają, że sami żyją w narodzie emigrantów.”
    Szanowny panie, szkopuł tkwi w tym, że Polak osiedlając się w innym kraju nie dążył do swoistego zagarnięcia go dla swoich potrzeb, a właśnie to robią muzułmanie. Najpierw przyjeżdżają masowo i pod maską niewinności zdobywają zaufanie autochtonów. Potem jest ich coraz więcej, bo mnożą się jak króliki. Kiedy jest ich na tyle, że stanowią realną siłę domagają się dla siebie praw. Chcą zastąpić kulturę kraju do którego przyjechali swoją. Chcą wprowadzać prawo szariatu. Każdą próbę przeciwstawienia się im nazywają rasizmem i ksenofobią. Rosną dzielnice biedy i przestępczości. Dochodzi do destrukcji społeczeństwa. Czy właśnie tego chcemy w Polsce? Muzułmanie w Paryżu zagradzają całe osiedla i modlą się tysiącami na ulicach. Czy akceptowanie tego jest przejawem poprawności politycznej i tolerancji? Jeżeli odpowiada Pan na te pytania twierdząco, to ja mówię z pełną stanowczością – nie jestem tolerancyjny i politycznie poprawny. Albowiem sprzeciw dla islamu to obrona mojego kraju, mojej kultury i mojego narodu.

    • jack

      „…szkopuł tkwi w tym, że Polak osiedlając się w innym kraju nie dążył do swoistego zagarnięcia go dla swoich potrzeb…”
      Oj, i to jeszcze jak. Roszczeniowość to jedna z naszych narodowych przywar.

      • ceeez

        Proponuję najpierw wyjechać i zobaczyć jak jest a nie snuć swoje teorie poparte śmieciowymi blogami, Polacy asymilują się bardzo dobrze.

  • ów

    Przepraszam, to ma być tekst? Jest tu jakiś, choć jeden argument? Jak o Pańskiej kondycji intelektualnej świadczy fakt, że umie Pan jedynie, popularnie mówiąc, „wrzucać” przeciwnikom?

    Przeglądam akapit po akapicie i staram się znaleźć cień argumentu – z daleka przypomina go sąd wyrażony w cytacie: „Nigdy, odkąd ukształtowało się pojęcie narodu, nie zdarzyło się, żeby imigranci zdominowali jakiekolwiek społeczeństwo” na szczęście po bliższym zapoznaniu się okazuje się, że obok argumentu ta „myśl” nawet nie leżała. Nie chcę mi się nawet tego kompromitować, ale co to za pomysł, że coś nie może się wydarzyć, bo wcześniej nic podobnego się nie wydarzyło? Proszę Pana, większość wydarzeń ma to do siebie.

    Poza tym jest trochę emocjonalnego szantażu (Polacy też emigrują), trochę banalnego obracania pojęciami.

    Jeżeli tak ma wyglądać myśl liberalna, to nic dziwnego, że młodzi się radykalizują. Mamy do czynienia z realnymi napięciami, spowodowanymi przez istotne różnice kulturowe. Nie wiem co „idiotycznego” czy „kretyńskiego” jest w założeniu (które zresztą wynika z badań, przeprowadzonych np w GB), że obecnie zachodzące procesy migracyjne jak i próby asymilacji emigrantów z kultury arabskiej, są dość wyjątkowe.
    Jeżeli teraz Pana rozwiązaniem jest nazwanie tych, którzy na te problemy reagują „kretynami” to proszę mi odpowiedzieć, kto jest większym kretynem – ten kto widzi złe rozwiązanie czy ten, który nie widzi problemu?

  • Damian

    To prawda, że czasem nie warto rozmawiać, a już na pewno nie o tym, co zostało napisane powyżej. Jeden tylko komentarz, do tego, że „Nigdy, odkąd ukształtowało się pojęcie narodu, nie zdarzyło się, żeby imigranci zdominowali jakiekolwiek społeczeństwo. Nie stało się to nawet w tak ekstremalnych przypadkach, jak okres zaborów czy II wojna światowa” – http://www.wprost.pl/ar/356454/Dania-muzulmanie-przejeli-wladze-choinki-nie-bedzie/

    • Teppic

      Abstrahując od tak oczywistych przykładów, jak „rdzenni” mieszkańcy obu ameryk, ostracyzowani i zepchnięci na margines zgodnie z prawem, ustalanym przez większość (czyt. najeźdźców)

    • http://www.pi-news.net tomasz

      A Kosowo Panie Radomski ?

  • arek

    Jesteś zwykłym idiotą i jakakolwiek dyskusja z tobą nie ma sensu.

    Jedź do Arabii i zobacz jak ciebie będę traktować i jaka tam wielka tolerancja panuje.

  • Łukasz

    lewak :)

    • aaa

      raczej „idiota”

  • Kamil

    Widać nazwisko zobowiązuje :)

  • ker

    Skąd ta pewność, że Muzłumanie nie będą stanowili większości za 50 lat w krajach zachodniej europy? Tylko dlatego, że nigdy nie miało to miejsca? Wiele było zdarzeń w historii które zaszły po raz pierwszy i raczej tej możliwości nic im nie odbierze.
    Pytanie tylko – co tak na prawdę się stanie? Czy Muzłumanie „pochłoną” zachód czy też „zmiękną” i wkomponują się w krajobraz? Patrząc na ostatnie 50 lat „rozwoju” Afganistanu boję się o Europę i o siebie w niej.

  • Xoxo

    Do autora tekstu: czy mieszkał kiedyś w dzielnicy państwa europejskiego, bliskiego naszej chrześcijańskiej kultury, ale której to mieszkańcy są w przeważającej większości emigrantami z krajów islamskich?

    Możemy tutaj pisać peany o takim albo innym podejściu ale zastana rzeczywistość skłania się do jednego: żaden „normalny” człowiek wychowany w naszej kulturze i wg naszych wzorców nie chce mieszkać pośród nich.

  • Jandrzej

    Ale ból dupy. Widzę, że Waść w dupie był i gówno widział. Typowe gderanie lewaka, który nigdy nie miał styczności z osobami, w obronie których staje (w odróżnieniu od Ciebie znam paru Muzułmanów i z paroma pracuję).

  • aaa

    „Nigdy, odkąd ukształtowało się pojęcie narodu, nie zdarzyło się, żeby imigranci zdominowali jakiekolwiek społeczeństwo. Nie stało się to nawet w tak ekstremalnych przypadkach, jak okres zaborów czy II wojna światowa.”

    Kompletne bzdury, przypomnę tylko, że cała północna afryka została „zislamizowana”. Wcześniej były to kraje Chrześcijańskie z których pochodzi sporo Świętych kościoła. Oczywiście dokonało się to za sprawą podbojów, ale dzisiaj jest tak samo.
    Podboje muzułmańskie aktualnie mają miejsce w afryce

    http://konflikty.wp.pl/kat,1032381,title,Hollande-zapowiada-wygrana-w-wojnie-z-islamistami-w-Mali,wid,16002599,wiadomosc.html

    tam masz podboje zgodnie z prawem koranicznym, które nakazuje by islam zapanował nad całym światem, czy to przez podboje czy to przez zmianę wiary innowierców (np nas).
    Oczywiście w europie to nie jest takie proste, gdyby zaatakowali nas tak jak ich to znieślibyśmy ich z powierzchni ziemi za pomocą naszego wojska, więc islamizacje postępuje inaczej. Są już pierwsze enklawy nielegalne gdzie rządzi islamskie prawo oraz rządowe przyswolenia na rozwiązywanie konfliktów za jego pomocą

    http://www.wykop.pl/link/1472975/film-pokazuje-jak-dzialaja-muzulmanskie-sady-sharia-w-wielkiej-brytanii/

    Ciekawe jaki byłby rumor gdyby chrześcijanie zażyczyli sobie prawo do rozwiązywania sporów poza oficjalnym prawem karnym, pewnie zaraz byłyby komentarze gazety wyborczej o czarnej mafii itp.
    Jak to nie jest islamizacja, czyli przejmowanie po trochu kraju i narzucanie własnej kultury to nie wiem co nią jest.
    I w przeciwieństwie do pana wydaje mi się, że po przedstawieniu argumentów warto komuś coś wytłumaczyć.

  • Francuz

    Co do tej asymilacji, to bym nie przesadzał.

  • Agnieszka

    Zapraszam do Brukseli tu w radzie miasta na 36 radnych zasiada 16 muzulmanow. Tu dostalam w twarz od Araba ktory blokowal ulice ucinajac sobie pogawedke z kolezka – po 20 minutach stania w korku odwazylam sie zatrabic… Pokaze ci jak bedzie wygladac twoja Polska jesli Polacy poddadza sie idiotyzmowi bezkresnej tolerancji na ktora cierpi Europa od zakonczenia drugiej wojny swiatowej – na kolanach i ze slowem przepraszam na ustach. Nie masz pojecia o czym piszesz, chlopczyku.

  • terminator

    Radomski wyjedź do Afryki lub na Bliski Wschód i tam pomiędzy „tolerancyjnymi” wyznawcami Allacha możesz żyć po swojemu, ciekawe po ilu minutach zmienisz przekonania.

  • Roman

    No zaszalał Radomski, niech sobie wezmie 3 do siebie pod kołderke jak tacy fajni. Ciekawe co by zrobił jak by dostał 85 000 pozwów za tego „idiotę”.

    Jedz Pan Radomski do Francji i przejdz się Pan po muzułmańskich dzielnicach a potem przyjedz Pan i powiedz jak fajnie jest.

  • Przemek

    Ktoś kogoś przezywa sam się tak nazywa !

  • https://www.facebook.com/PrawicaZdroworozsadkowa Igor

    Tyle problematycznych stwierdzeń, że pozwoliłem sobie na polemikę. Zapraszam autora do dyskusji.

    https://www.facebook.com/PrawicaZdroworozsadkowa/posts/201821760005766

  • http://www.pp.pl Neko

    1.Warto nazywać po imieniu – wstęp pisał idiota i kretyn.

    2.Oczywiście opuszczali :wielka emigracja ,emigracja zarobkowa itd .. – Prawda ! Tylko czy Polacy w którymś z państw planowali np wprowadzić obowiązek np : wieszania obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej ??Bo muzułmanie jak najbardziej próbują wprowadzać prawo szariatu ,zakazywać obchodzenia świąt Bożego Narodzenia – i znów widać ,że drugi akapit pisał idiota i kretyn .

    3.Jak najbardziej ,tyle tylko ,że Polacy aby legalnie pracować w krajach UE musieli najpierw do UE przystąpić ! Spełniając wymagania – wiec nie można przyrównywać sytuacji – i kolejny akapit pisany przez kretyna i idiotę .

    4. Strach nigdy nie jest idiotyczny .Naturalnie ,możliwość przeszacowania prognoz jest niewykluczona.Tyle tylko ,że „Nigdy, odkąd ukształtowało się pojęcie narodu, nie zdarzyło się, żeby imigranci zdominowali jakiekolwiek społeczeństwo. Nie stało się to nawet w tak ekstremalnych przypadkach, jak okres zaborów czy II wojna światowa. ” Niestety widać ,że i te słowa pisał idiota i kretyn ,który raz , że nie zna historii a dwa ,jest nazywając rzecz po imieniu idiotą .
    Z teraźniejszości – przypadek Izraela to dość dobry przykład jak relatywna mniejszość może w kilka dekad zdominować większość .A z historii to już pominę bo to naprawdę szkoda uczyć podstaw .

    5.Podsumowując – gratuluje dobrego samopoczucia ,polecam ostrożnie używać epitetów – zwłaszcza jeśli samemu daje się wszelkie podstawy by określać jako idiotę i kretyna .
    Fakt 50 lat to długi okres i fakt raczej trochę jeszcze czasu może zając jak z Warszawy zrobi się np Al-Ashaba .
    Historia jest nauczycielką życia .Rzym też upadł bo zaczął przyjmować plemiona germańskie .Lepiej dmuchać na zimne i już dziś robić wszystko by móc mówić bez obaw np „Ateiści są boscy” niż „Nie ma boga prócz Allaha” bo inaczej chłosta .

  • Drp

    Radomski, ale ty masz zryty łeb. Tak debilnego, IDIOTYCZNEGO i przepełnionego naiwnością tekstu dawno nie czytałem….

  • Ash

    Sam pan jesteś niedouczonym idiotą. Do szkoły marsz poczytać o Kosowie chociażby

  • Vasyl

    Szkoda nawet polemizować z tak miernym intelektualnie „artykułem”.
    Zerowa znajomość historii i bierzacych wydarzeń.
    Włącz myślenie bo na samej ideologii daleko się nie zajedzie.

  • Adam Wirtz

    Mieszkam od 25 lat na zachodzie, w NIemczech i Holandi. Niestety Pan Radomski porownuje emigracje muzulmaninow z emigracja ludzi, ktorzy do naszej chrzescijansko-ateistycznej kultury naleza. To bardzo czesty blad, charakterystyczna dla wszystkich, ktorzy z islamem nie maja zadnego praktycznego kontaktu.

    Jak Pan pisze: „Część emigrantów zdecyduje się na powrót do swoich ojczyzn, inni zostaną, ale ich dzieci zasymilują się tak bardzo, że wnukowie będą swoje pochodzenie wspominać wyłącznie jako ciekawostkę.” to jest to po prostu wiara, ze tak sie stanie, ale nie bazuje to na faktach.

    W Niemczech mamy juz trzecia generacje muzulamnskich emigrantow i ich stopien asymilacji jest *mniejszy* nie ten tej pierwszej generacji, ktora przybyla w latach 60tych. Dlaczego sie tak dzieje? Muzulmanie neguja nasza kulture i nasza cywilizacje, uwazaja islam za kulture przodujaca i chca zeby sie wiekszosc do islamu dopasowala a nie odwrotnie.

    Takie miasta jak Rotterdam, Amsterdam, Duisburg, Köln maja ogromne problemy z muzulmaninami, powstaja tam tzw. No Goes Areas, gdzie np. Zydzi albo biale kobiety po prostu nie maja wstepu. Policja jest bezradna, bo nie mozna postawic na kazdym kroku policjanta.

    Rozmawialem na temat islamu z moim przyjacielem, ktory pochodzi z Libanonu, jest ale chrzesciajaninem i uciekl wlasnie przed islamem. On mi wytlumaczyl, ze nawet mniejszosc islamska powiedzmy sobie 5-10% ma bardzo destrukcyjny wplyw na reszte spoleczenstwa. Mala grupka ludzi, ktora jest bezwzgledna i fanatyczna, tak jak wielu muzulmanow, jest po prost faktoren, ktore cale spolecznestwo zmienia.

    Tezy Pana Radomskiego nie roznia sie od tez wielu lewicowych intelekjtualistow, ktorzy zyja w swiecie urojenia, marzen i teori, ale nigdy nie byli w muzulmanskich dzielnicach.

    Rece po prostu opadaja, jak sie to czyta, to bardzo smutne, ale jak widac, tylko zycie zmusi niektorych do zmian swoich pogladow

    Z poszanowaniem

    • mateusz

      Libanon? a to nie po prostu Liban? To że Libańczyk jest chrześcijaninem nie jest dziwne.
      Z resztą opini zgadzam się w 100%

  • Mark

    Autor żyje w świecie lewicowych miazmatów. Polecam wizytę na przedmieściach Paryża, aby przekonać się jak wygląda ta „asymilacja”.

  • wstręczyciel

    Ze smutkiem konstatuje, że błędnie przypisywane Wolterowi zdanie: „Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale jestem gotów oddać życie, abyś miał prawo je głosić” zamienił Pan na „Jesteś idiotą, nie mamy o czym rozmawiać”. To nowy nurt liberalizmu, ale coraz bardziej powszechny.

    Rozmawiałem na poruszany przez Pana temat z nastoletnim Polakiem mieszkającym w Belgii i należącym do tamtejszej lewicowej młodzieżówki. Na pytanie: „Co belgijska lewica sądzi o islamizacji?”, dowiedziałem się, że oficjalnie nie sądzi nic bo jest zajęta głównie bezrobociem i świadczeniami socjalnymi, natomiast nieoficjalnie uważa, że lepiej nie poruszać tego tematu, aby nie wzbudzać szkodliwej sensacji w mediach. Opinia mediów może przecież zabrać kilka punktów procentowych w wyborach. Poprawność polityczna i presja mediów sprawia, że Belgowie nie chcą poruszać niektórych zagadnień… To, że o czymś nie mówimy nie sprawi, że w jakiś magiczny sposób problem zniknie.

    Gdy już się trochę lepiej poznaliśmy, zauważyłem, że jego prywatne, codzienne doświadczenia z obcowania z muzułmanami nie są takie kolorowe i można je scharakteryzować jednym ślicznym zdaniem: „Znacznie lepiej jest, gdy ich nie ma w pobliżu.” Okazało się, że gdzieś tam po skórą jest w nim jeszcze ksenofob, ale już nauczony tego, aby nie wyrażać publicznie własnych poglądów. Nie jest zachwycony tym co widzi w szkole, na ulicy czy w komunikacji miejskiej, i można by przez chwilę pomyśleć, że go to jednak uwiera, ale nie ma problemu, to on się dostosowuje. Czyli integracja rzeczywiście przebiega, tylko że w przeciwnym do spodziewanego kierunku.

    Przyjrzyjmy się rodzimej integracji w małej skali. Mam w gminie od lat ośrodek dla azylantów i co jakiś czas przeprowadzane są badania opinii. Gdy mieliśmy uchodźców z czarnej Afryki opinie były raczej pozytywne: azylanci byli postrzegani jako ludzie przyjaźni, otwarci i skorzy do integracji. Teraz gościmy uchodźców z Czeczenii. Jak wskazują badania są oni uważani za zamkniętych, wojowniczych, wyniosłych i niechętnych do integracji. Okolica jest rolnicza i na początku obecności Czeczenów były próby zatrudniania ich przy zbiorach. Gdy się okazało, że nieliczni Czeczeni zamiast pracować, zajmują się zastraszaniem Ukraińców i samowolnie mianują się nadzorcami, pomysł upadł. Plotki się szybko rozchodzą i w okolicy już żaden rolnik nie pomyśli o zatrudnieniu tej grupy.
    Znajomy związany z lokalną oświatą opowiadał mi o małych Czeczenach w naszych szkołach. Na lekcjach nieobecni duchem i niezainteresowani zajęciami, na przerwach trzymający się w zwartej własnej grupie. Mają po kilka, kilkanaście lat i już nie integrują się z rówieśnikami…

    Ja miałem w szkole koleżanki z Ukrainy i Litwy, które może i mówiły z dziwnym akcentem, ale należały do podobnego kręgu kulturowego, śmiały się z tych samych żartów, nigdy nie domagały się dla siebie specjalnego traktowania i nie miały problemów z integracją. Tymczasem zaglądam do wytycznych dla polskich nauczycieli pracujących z dziećmi uchodźców i czytam, że nauczycielka (kobieta) nie powinna zwracać muzułmańskim chłopcom uwagi w obecności innych dzieci… Czyli zalecenie jest takie, abyśmy szli drogą belgijską – to my się mamy dostosować do prymitywnych zwyczajów.

    Przyznam się Panu do czegoś – zanim zostałem idiotą i faszystą, przez kilka lat uważałem się za liberała…

  • https://www.facebook.com/polecamKoran CL

    Przepraszam, ale czy ten „autorytet” czytał w ogóle Koran??

    https://www.facebook.com/polecamKoran

  • Konrad

    „Nigdy, odkąd ukształtowało się pojęcie narodu, nie zdarzyło się, żeby imigranci zdominowali jakiekolwiek społeczeństwo” – Słucham, zaprzeczeniem są obie ameryki, Australia i Oceania oraz części Afryki. Wiadomo że pojęcie narodu ukształtowało się w XIX wieku ale to nie zmienia faktu że takie procesy nie miały miejsca, zresztą w naszej rodzimej okolicy „imperium osmańskie” czy ekspansja Rosji . Przepraszam ale artykuł ten jest bardzo słaby i z każdą tezą wystawioną przez Pana trzeba się nie zgodzić.

  • Grzegorz

    Od strony merytorycznej ten tekst to dno rowu Mriańskiego. Podejście płytkie, znajomość tematu słaba. Paraintelektualne popłuczyny na modłę tv TVN i jego popłuczyn dziennikarskich.
    Określenie Idiota jest określeniem uznanym jako obraźliwe, Używając takowych w stosunku do osób z których poglądami się nie zgadzasz, świadczy o twoim (nie przez przypadek z małej litery) poziomie intelektualnym na poziomie Młynarskiej ze świat się kręci, oraz kulturalnym – głęboka depresja.
    Przepraszać nie musisz, zamieszkaj przez 2 lata w muzułańskiej lub romskiej dzielnicy to starczy.

  • kubson

    Marna Prowokacja

    zadnej wzmianki o islamie tylko standardowe lawackie poglady i zdania typu „sami jestesmy narodem emigrantow” – zero retoryki na glowny temat a tym chyba wlasnie jest islam

    widac ze autro nie ma zadnego pojecia o koranie, hadisach a takze widac ze autor nigdy nie byl zmuszony ieszkac w miescie z ponad 15 % populacja muzulmanska

  • Paweł

    Problemem dzisiejszych czasów rzeczywiście jest nietolerancja tyle, że nietolerancja ludzi którzy uważają się za tolerancyjnych takich jak Pan autor. Czemu szanowny autor tego tekstu nie toleruje tego ze są ludzie a nawet rzesza Polaków którzy nie chcą mieć za sąsiada Araba muzułmana.Chcąc być obiektywnym, Islam jest nam całkiem obcy kulturowo ba! nawet rozwojowo, gdyby nie Europa i USA( chrześcijańskie) nie byłoby takiego postępu, z którego tak chętnie chcą korzystać. Z sąsiedztwa z ludźmi nierozumiejącymi kultury danego kraju zawsze wynikają problemy, inaczej wyglądałaby sprawa gdyby się asymilowali i akceptowali chociażby cisze nocną i ogólnoprzyjęte normy. Artykuł bardzo stronniczy i tendencyjny. Islam nienawidzi Chrześcijan którymi są europejczycy, ale o tym juz ciężko wspomnieć.Czy szanowny Pan autor chciałby mieć za sąsiada pedofila, morderce, i gwałciciela bo tolerancja nakazuje ?(dla jasności nie mówię tutaj o Muzułmanach, że takimi są).
    Niestety ale nadejdą jeszcze takie czasy, że Ci których uważał Pan za nietolerancyjnych idiotów będą bronić Pana żony i dzieci przed gwałtem i ścięciem głowy.

  • nihilist

    Poznań wstydzi się takich „mieszkańców”…

    • Janus

      Ja to bym wstydzil sie taki tekst podpisac wlasnym naziwskiem, ba, dac jeszcze swoje zdjecie. Ten brak jakiegokolwiek argumentu w tekscie jest wrecz rozbrajajacy.
      Niech zgadne – student socjo- czy polito-logii? Albo inny „humanista”?

  • Krzysztof W

    Drogi autorze, artykuł jest z cyklu „nie znam się ale się wypowiem”. W Pana ocenie demografia nie odgrywa roli w islamizacji europy. http://www.youtube.com/watch?v=lyWBroOuT9w
    Uważa Pan, że każdy jest taki sam. Natomiast Muzułmanie (wśród arabów jest wielu chrześcijan) należą do innej cywilizacji, wrogo nastawionej do innych, więc występuje błąd merytoryczny. (ponad 1400 letnia wojna muzułmanów z innymi cywilizacjami).
    Polska emigracja jest jak odwiedzanie kuzynów – ta sama rodzina, cywilizacja który prosi o pomoc, nie narzucając swojej cywilizacji która jest ta sama bym bardziej, że te zachodnie kraje mają historyczną wdzięczność za pomoc jaką my im w przeszłości udzieliliśmy….
    Więc porównywanie nas do muzułmanów, którzy chcą wydoić i przejąć Europę jest nie na miejscu, ale jak pisałem na początku. Artykuł jest z cyklu „nie znam się ale się wypowiem” i pokazuje o braku wiedzy w tym temacie.,

  • Andrzej

    Smutne to, że takie nic, taka miernota intelektualna nazywa ludzi świadomych idiotami. Sam jesteś idiotą, w dodatku bardzo niebezpiecznym. Mam przynajmniej nadzieję, że twoja siła rażenia jest nijaka, bo poziom twoich wydalin pseudodziennikarskich jest mizerny. Wygląda na to, że więcej w życiu napisałeś, niż przeczytałeś. Bo gdybyś znał fakty, gdybyś śledził bieg wydarzeń w politycznie poprawnej zachodniej Europie, nie pisałbyś bredni, które ciebie kompromitują. Powiem krótko: spadaj na drzewo! Ale wybierz sobie drzewo w jakiejś islamskiej enklawie na przykład w Londynie i czekaj na tym drzewie, aż ci islamscy imigranci, którzy ją zamieszkują, dostatecznie się zasymilują, żeby ci łba nie upierdolić.

  • Janusz

    Autor to student, niech zgadne, socjologii czy politologii? A moze innego, ale wymagajacego podobnego poziomu intelektu i wiedzy kierunku?

  • Paweł

    jan radomski przez takich jak ty zjednoczone emiraty skandynawskie, francuska republika islamska i mieszkańcy londonistadu starcili suwerennosc i patriotyzm i co najważniejsze swoja OJCZYZNĘ, bo islam ich zdominowal, zniewolil i wprowadzil swoje prawa. i trzeba być totalnym idiotą aby oddać ojczyznę za którą krew przelewali ojcowie, dziadowie, pradziadowie bez żadnej walki

  • Agnieszka

    Zrób sobie człowieku córkę i puść ja w tych swoich Muzułmanów,a tak poza tym poczytaj o takim Kosowie np gdzie napływowa ludność zagarnęła integralną część niepodległego kraju. Argumentów zero w tym artykule, takie piękne tupnięcie nóżką jak na rodziców co nie chcą dać lizaka.

  • Józef_Stalin

    Obywatelu „Radomski” ====większych bzdur nie czytałem już od… no właśnie nie pamiętam nawet od kiedy. Zasługujecie na resocjalizację!!!!
    CYTAT:”Nigdy, odkąd ukształtowało się pojęcie narodu, nie zdarzyło się, żeby imigranci zdominowali jakiekolwiek społeczeństwo.”
    A skąd to jesteście Radomski tego tacy pewni? A?
    Na początek proponuję przestudiować sytuację chociażby Meksykanów w USA gdzie hiszpański staje się już drugim językiem urzędowym.
    CYTAT:”Nie należy przez pryzmat niewielkiej części oceniać całej grupy – sugerowanie, że każdy Arab jest przestępcą to stereotyp równie krzywdzący, jak ten o wszystkich Polakach, kradnących w Niemczech samochody.”
    Oczywiście, że nie!!!! Tylko do jakich należy dojść konkluzji kiedy 85% określonej grupy potrafi tylko klepać nieślubne dzieci, wyłudzać socjale i odbierać rdzennej ludności miejsca pracy?

    No comments.

  • http://www.pi-news.net Tomasz

    Ten tekst to masakra. Czy autor nigdy nie byl w zadnym duzym miescie zachodniej Europy? Nie widzial, co sie tam dzieje ?

  • RRR

    Janku przestań pisać bzdury……

  • Tomasz Kłosiński

    „Część emigrantów zdecyduje się na powrót do swoich ojczyzn, inni zostaną, ale ich dzieci zasymilują się tak bardzo, że wnukowie będą swoje pochodzenie wspominać wyłącznie jako ciekawostkę.”

    Oby.

  • Veryk

    Udawanie, że nie ma problemu z Islamem w Europie jest idiotyzmem.

  • mixagd

    Do pana Burak-omskiego:
    Pan chyba nie byl za granica. Nazywa mnie pan idiota to ja pana rowniez. Bedzie mnie-emigranta pan porownywal do araba i innego brudasa ktory rowniez musial wyemigrowac. Tak sie sklada ze pracowalem i pracuje z roznymi nacjami i moge tu sie rozpisac. Napisze tylko tyle zeby pan sprawdzil jaka narodowosc siedzi w Holenderskich wiezieniach. Jakiej narodowosci sa gwalciciele w Oslo. Sprobowal odwiedzic Marsylie i przypadkiem trafic na wybrzeza.
    My Polacy mamy wartosci, potrafimy sie dopasowac a brudasy mysla ze zawsze i wszedzie moga sie zachowywac po swojemu.
    Emigrujac w 2006 do Holandii bylem otwarty dla obcokrajowcow. W rok obudzil sie we mnie islamofob.
    Zapraszam pana do Rotterdamu. email widoczny wiec licze na pana odp.

  • Rafal

    „Stronę „Nie dla islamizacji Europy” polubiło 85 tysięcy Polaków.” Obawiam się, że nazwanie tych ludzi idiotami nie wyjaśnia sprawy, a określenie tego fenomenu jako przejaw faszyzmu (nie jako obelga, a w dosłownym znaczeniu) jest dość bliskie prawdy. Wyrażany na głos lęk przed Islamem nie jest przecież fenomenem odosobnionym. Towarzyszy mu niechęć do Arabów w ogóle, Niemców, Żydów, „Ruskich”, ateistów, ceniących rozum i innych odmieńców. Tyle tylko, że lęk przed islamizacją mieści się granicach poprawności politycznej, a ksenofobia etniczna jest postawą wstydliwą. Śmiem twierdzić, że te polubienia nie wynikają z impotencji intelektualnej (idotyzmu), lecz z wyznawanej wizji świata. Świata widzianego przez pryzmat państw narodowych i narodów, które stale walczą ze sobą o surowce, przestrzeń, wpływy. Przy tym narody widziane są jako twory biologiczne („wspólna krew”), a nie kulturowe. Wielu Polaków żyje jeszcze w tym „plemiennym” świecie i nawet Unia Europejska jest dla nich czymś abstrakcyjnym i w gruncie rzeczy obcym.